Maj 2009

ROSZADA/ CASTLING

Loud noise of a mobile phone disrupts one of the finest opera performances. The call is answered by rough looking and bulky man with a tuxedo hand crafted around his figure ...to disbelief and awe of a petite  woman Halina sitting next him.

The contrast between them couldn't be greater but they are a couple and to him business is business...In one of a posh apartments quiet and unassuming professor Ludwik ,whose entire life he's sacrificed to monitor and research nosy Mosquitos around the world enjoys (or is he?) a company of loving life, comfort and long running tv shows yet not challenging his intellect glamorous  woman Elwira. Not that long ago both pairs lived different lives : Ludwik with Halina were married couple ,so was Edek and Elwira.What prompted that trade of places was a true love between their offsprings. Both youngsters came from different backgrounds: Agnieszka not interested in education but  living comfortable life thanks to his dad illegal car sales and Adam, ambitious and intelligent writer nurtured by educated but struggling parents.

However reality in a country changed dramatically . New and ever inventive businesses were growing. Simple yet business oriented people were making fortunes and adherents to old principles: that only education can lead to success were dying breed . Money or its lack can lead to desperate measures. Tired of constant Ludwik's researches and living to meet the ends Halina decides to leave him!

Disappointed in his wife street wise Edek does the same.Life loves to throw at people surprises and it does!Unexpectedly Ludwik seals a  lucrative deal with Japanese company for new mosquito repellent  spray and Edek is arrested by Police for his illegal activities. Seems like the only winners in that saga are youngsters ,who truly realise a value of love!


NOWA PREMIERA TEATRU „FANTAZJA“- recenzja

„ROSZADA“

W niedzielę, 17 maja 2009  o godzinie 14.30 na scenie Klubu Polskiego w Bankstown Teatr Fantazja wystąpił z nową premierą sztuki współczesnej „ ROSZADA“ pióra Pawła Mossakowskiego, w adaptacji i reżyserii Joanny Borkowskiej – Surucic.

Wspaniała scenografia została przygotowana przez Marka Kołaczkowskiego i Bogumiła Drozdowskiego, nad oprawa muzyczną czuwala Konstancja Kotowska,  nad kompozycja swiateł i opieka techniczna –Stanisław Mikołajski i Zbyszek Słomowski, natomiast sekwencje filmowe przygotowali  Jerzy i Kamil Domaradzcy.

Grali: Ela Chylewska, Andrzej Świtakowski, Ewa Kubeł, Bogumił Drozdowski, Katarzyna Lania, Michał Macioch, Urszula Orczykowska i Jacek Samborski.

„Roszada“ to opowieść o dwóch współczesnych  polskich rodzinach, jedna  tradycyjna a druga nowobogacka. Rodziny te zwykle żyją  w dość oddzielnych światach. Tutaj jednak  zmuszone są do współżycia ze sobą, ponieważ ich dzieci połączyła miłość.

„Roszada“ to pełna humoru komedia rodzinna.

….„Jesteście państwo wspaniałą i absolutnie fantastyczną widownią. Była to dla nas i dla Was największa przyjemność na świecie…“ tak po przedstawieniu  stwierdziła Joanna Borkowska-Surucic.

Zaczęłam od tych słów, aby wprowadzić naszych czytelnikow w atmosferę, jaka panowała na widowni Klubu Polskiego w Bankstown,  w atmosfere humoru, radości i entuzjazmu.

Zgromadziło się tutaj ponad 200 osób, miłośników Teatru Fantazja. Wszystkie miejsca były zajęte.

Na wstępie powitali nas: Joanna Borkowska – Surucic – reżyser oraz Stanisław Mikołajski – Dyrektor Teatru. 

Z prawdziwą przyjemnością powitali oni rowniez Pawła Mossakowskiego, autora „Roszady“ który przyleciał  z Polski specjalnie na premierę swojej nowej sztuki. Pawel Mossakowski przybyl do Sydney z małżonką  Manarą Chyb, redaktorem  naczelnym miesięcznika „Zwierciadło“.

Przedstawienie było bardzo wesołe, zabawne ale moim zdaniem bardzo trudne  i ambitne dla reżysera jako, że dzieje się to w wielu przestrzeniach i w wielu czasach.

Joanna Borkowska – Surucic pracowała z aktorami kilka miesięcy bardzo solidnie. Praca ta odniosła wspaniały sukces. Cały zespół aktorów zaprezentował się bardzo profesjonalnie. Spektakl śmieszył, a widownia bawiła się szampańsko, nagradzając grę aktorską rzęsistymi oklaskami i  smiechem.

Należy podkreślić wspaniałą, pomysłową,  przesuwaną dekorację, muzykę i grę świateł, co pozwalało widzom przenosić sie w inne miejsca akcji. Tego rodzaju pomysly wzbudzily zachwyt publicznosci.

Na widowni, obok sceny siedział Dyrektor Teatru Fantazja Stanislaw Mikołajski, który starannie i z uwagą  śledził tekst sztuki i czuwał nad techniczną aparaturą.

Jak stwierdziło wiele osób w kuluarach naszego polskiego teatru w Bankstown , sztuka ta wymagała wielkiego poświęcenia, własnego  czasu, zaangażowania aktorów i organizatorów Teatru Fantazja, widzowie pozytywnie komentowali znakomity kunszt aktorski.

W swojej wypowiedzi autor Paweł Mossakowski stwierdził, że premiera  współczesnej sztuki „Roszada“ w Sydney niczym nie odbiega od premiery tej samej sztuki w Polsce. Zauważył, ze aktorzy w Sydney grali swietnie, a nawet podkreslil, że rozwiązania obsadowe oraz pomysły scenograficzne i muzyczne były trafnie dobrane.

Uważam, że największym prezentem dla każdego artysty, aktora, organizatora są słowa wypowiedziane przez widzow po przedstawieniu, koncercie czy po innych programach artystycznych. To naprawdę rekompensuje wszystkie trudy i stresy. A ciepłych i serdecznych słów nie brakowało po premierze „ Roszady“

Były podziękowania, kwiaty, szampany i owacje na stojąco. Natomiast aktorzy skierowali ukłon w stronę  wspaniałej publiczności swoim  radosnym i spontanicznym uśmiechem.

Na zakonczenie Joanna Borkowska – Surucic, reżyser sztuki  podziękowała publiczności za przyjście , mediom  za reklamę i wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tego przedstawienia. Zaprosiła  na przysłowiową lampkę wina, rozmowę z autorem  i aktorami.

A my ze swojej strony życzymy dalszych wspaniałych sukcesow.

Wiecej o sztuce i grze aktorów w recenzji  sztuki „Roszada“, która odbyła się w Klubie Polskim w Ashfield , w dniu 24 maja 2009, już za kilka dni.

Bedą rowniez fotogalerie, wywiady  i nagrania głosowe z przedstawienia. W krótkim czasie zaprosimy też na stonę You Tube.

 

Bogumiła Filip